Rok 2382, Chronologia Star Trek Online
sobota, 06 grudzień 2008 godz. 17:52 · odslon: 4651 · cinus
Rok 2382
Niestabilność Imperium Romulańskiego w dalszym ciągu jest głównym powodem zmartwień kwadrantów Alfa i Beta. Utrata planet rolniczych zajętych przez Imperium Donatry stawia państwo rządzone przez Tal'aurę wobec wizji głodu. Romulańskie fabryki i elektrownie nie mogą zwiększyć produkcji bez metali ciężkich i dilithium, które dawniej napływały z Remusa.
By uniknąć kryzysu, Tal'aura zgodziła się przyjąć dostawy żywności z Federacji, jednakowoż wciąż odmawia podjęcia się przez nią negocjacji pomiędzy zwaśnionymi stronami twierdząc, iż jest to wewnętrzna sprawa Imperium.
Zadanie odbicia zajętych planet powierzone zostaje dowódcy floty Tomalakowi, który z kolei mianuje Admirał Taris swoim zastępcą i nakazuje zreorganizowanie pozostałych sił wojskowych Imperium.
W celu stabilizacji sytuacji na samym Romulusie, Tal'aura zgadza się na odtworzenie Senatu; jego skład zostaje ustalony bezpośrednio przez Pretora. Przywódcy ruchu zjednoczeniowego Vulcan i Romulan domagają się swojego przedstawicielstwa, lecz Tal'aura odmawia. Nowy Senat wzbudza także złość u wysoko postawionych rodzin romulańskich, jako że ich rola we władzy uległa znacznemu zmniejszeniu. Twierdzą oni, że przez stulecia organizacja, jaką jest Senat, była równorzędnym partnerem dla Pretora rządzącego państwem, zaś marionetka utworzona przez Tal'aurę tego zadania spełnić nie może. Ród Tellusa posuwa się nawet do wycofania swoich przedstawicieli z marionetkowego rządu.
Imperium Klingońskie wykorzystując słabość Romulan zajmuje Khitomer i sektor do niego przylegający. Konsul Federacji krytykuje to posunięcie, lecz ambasador K'mtok twierdzi, iż Imperium po prostu odebrało terytorium, które prawnie do Klingonów należy.
Ruch zjednoczeniowy, którego plany znalezienia dla siebie miejsca w rządzie romulańskim zostały pokrzyżowane, rozpoczyna naciski na Konsula Federacji. Wobec sprzeciwu Kanclerza T'Los z Vulcana, który twierdzi, że nie da się przewidzieć efektów takiego zjednoczenia, zaś efekty sytuacji przeciwnej można, jedyną logiczną opcją wydaje się być ochrona vulcańskiego trybu życia; Konsul nie podejmuje żadnej decyzji i odkłada sprawę na później.
Sprawą poważnego zainteresowania analityków Federacji stają się prawa sztucznych form życia. Daty gwiezdnej 60334.46 admirał Owen Paris z Starfleet Research and Development rozkazuje zabranie mobilnego holo-emitera przywiezionego przez USS Voyager na badania do Galor IV. AHM, zwany także jako Doktor stara się zablokować przeniesienie emitera, twierdząc, iż jest on czującą istotą która przez lata działała jako oficer Gwiezdnej Floty, zaś urządzenie jest mu potrzebne by normalnie żyć i wykonywać obowiązki. Sąd wstrzymuje przeniesienie emitera do czasu dokładniejszego zbadania sprawy.
Bajoranie i ich sojusznicy kontynuują presję wobec Kardasjan, by ci ostatni wydali członków swojego rządu którzy popełnili zbrodnie wojenne. W przeciągu czterech miesięcy, 472 Kardasjan poszukiwanych przez Bajoran znika z Kardasji Prime. Rząd kardasjański deklaruje, iż próbuje określić położenie swoich obywateli. Bajoranie nie wierząc w to, wysuwają oskarżenia, iż to rząd pomaga zbrodniarzom się ukrywać.
Ro Laren kończy odsiadywać wyrok w więzieniu Federacji i wraca na Bajor, gdzie też zostaje przydzielona jako szef ochrony na Deep Space Nine.
Źródło: Star Trek Online
Niestabilność Imperium Romulańskiego w dalszym ciągu jest głównym powodem zmartwień kwadrantów Alfa i Beta. Utrata planet rolniczych zajętych przez Imperium Donatry stawia państwo rządzone przez Tal'aurę wobec wizji głodu. Romulańskie fabryki i elektrownie nie mogą zwiększyć produkcji bez metali ciężkich i dilithium, które dawniej napływały z Remusa.
By uniknąć kryzysu, Tal'aura zgodziła się przyjąć dostawy żywności z Federacji, jednakowoż wciąż odmawia podjęcia się przez nią negocjacji pomiędzy zwaśnionymi stronami twierdząc, iż jest to wewnętrzna sprawa Imperium.
Zadanie odbicia zajętych planet powierzone zostaje dowódcy floty Tomalakowi, który z kolei mianuje Admirał Taris swoim zastępcą i nakazuje zreorganizowanie pozostałych sił wojskowych Imperium.
W celu stabilizacji sytuacji na samym Romulusie, Tal'aura zgadza się na odtworzenie Senatu; jego skład zostaje ustalony bezpośrednio przez Pretora. Przywódcy ruchu zjednoczeniowego Vulcan i Romulan domagają się swojego przedstawicielstwa, lecz Tal'aura odmawia. Nowy Senat wzbudza także złość u wysoko postawionych rodzin romulańskich, jako że ich rola we władzy uległa znacznemu zmniejszeniu. Twierdzą oni, że przez stulecia organizacja, jaką jest Senat, była równorzędnym partnerem dla Pretora rządzącego państwem, zaś marionetka utworzona przez Tal'aurę tego zadania spełnić nie może. Ród Tellusa posuwa się nawet do wycofania swoich przedstawicieli z marionetkowego rządu.
Imperium Klingońskie wykorzystując słabość Romulan zajmuje Khitomer i sektor do niego przylegający. Konsul Federacji krytykuje to posunięcie, lecz ambasador K'mtok twierdzi, iż Imperium po prostu odebrało terytorium, które prawnie do Klingonów należy.
Ruch zjednoczeniowy, którego plany znalezienia dla siebie miejsca w rządzie romulańskim zostały pokrzyżowane, rozpoczyna naciski na Konsula Federacji. Wobec sprzeciwu Kanclerza T'Los z Vulcana, który twierdzi, że nie da się przewidzieć efektów takiego zjednoczenia, zaś efekty sytuacji przeciwnej można, jedyną logiczną opcją wydaje się być ochrona vulcańskiego trybu życia; Konsul nie podejmuje żadnej decyzji i odkłada sprawę na później.
Sprawą poważnego zainteresowania analityków Federacji stają się prawa sztucznych form życia. Daty gwiezdnej 60334.46 admirał Owen Paris z Starfleet Research and Development rozkazuje zabranie mobilnego holo-emitera przywiezionego przez USS Voyager na badania do Galor IV. AHM, zwany także jako Doktor stara się zablokować przeniesienie emitera, twierdząc, iż jest on czującą istotą która przez lata działała jako oficer Gwiezdnej Floty, zaś urządzenie jest mu potrzebne by normalnie żyć i wykonywać obowiązki. Sąd wstrzymuje przeniesienie emitera do czasu dokładniejszego zbadania sprawy.
Bajoranie i ich sojusznicy kontynuują presję wobec Kardasjan, by ci ostatni wydali członków swojego rządu którzy popełnili zbrodnie wojenne. W przeciągu czterech miesięcy, 472 Kardasjan poszukiwanych przez Bajoran znika z Kardasji Prime. Rząd kardasjański deklaruje, iż próbuje określić położenie swoich obywateli. Bajoranie nie wierząc w to, wysuwają oskarżenia, iż to rząd pomaga zbrodniarzom się ukrywać.
Ro Laren kończy odsiadywać wyrok w więzieniu Federacji i wraca na Bajor, gdzie też zostaje przydzielona jako szef ochrony na Deep Space Nine.
Źródło: Star Trek Online
« poprzedniaRok 2381
następna »Rok 2383
No to jeszcze poczekamy.
Byłby znakomity serial( wszystko w jednym) konflikt wewnętrzny w Imperium Romulanskim, Konflikt Klingoni - Gorn, Bajoranie, Ferengi, Zmienni, jeszcze można dodać Tholian inne potęgi Kwadrantu Alfa i Beta i konflikty między nimi !!
Wszyscy nagle się piorą, czy to nie lekka przesada tuż po zakończeniu wojny z Dominium?
Dokładnie. Jak na grę sieciową, w której niezbędny jest element rywalizacji, to walka wszystkich ras jest dobrym pomysłem, gdyż umożliwia graczom rywalizację oraz wybór pośród wielu frakcji tej ulubionej.
Natomiast nie sądzę, żeby taki scenariusz sprawdził się w serialu - zbyt wielu bohaterów pierwszego planu, (bo przecież każda rasa musi mieć swoich przywódców,a ci powinni być wyraźnie zarysowani), zbyt wielki chaos, za wiele niejasnych powiązań i tłumaczenia, kto z kim i dlaczego się bije... I obawiam się, że serial sprowadzono by do pokazywania efektownych potyczek i kolorowych wybuchów, zamiast skupić się na postaciach i ciekawych intrygach. Gdy jest tak dużo stron konfliktu, trudno o ciekawe, długo rozwijane i dobrze pokazane wątki dyplomatyczne, zdrady, knowania... A serial oparty na kolejnym stereotypie "statek federacji lata pomiędzy tym wszystkim" i wplątuje si w różne potyczki, ew. próbuje godzić zwaśnione strony jakoś mnie nie pociąga.
Natomiast nie sądzę, żeby taki scenariusz sprawdził się w serialu - zbyt wielu bohaterów pierwszego planu, (bo przecież każda rasa musi mieć swoich przywódców,a ci powinni być wyraźnie zarysowani), zbyt wielki chaos, za wiele niejasnych powiązań i tłumaczenia, kto z kim i dlaczego się bije... I obawiam się, że serial sprowadzono by do pokazywania efektownych potyczek i kolorowych wybuchów, zamiast skupić się na postaciach i ciekawych intrygach. Gdy jest tak dużo stron konfliktu, trudno o ciekawe, długo rozwijane i dobrze pokazane wątki dyplomatyczne, zdrady, knowania... A serial oparty na kolejnym stereotypie "statek federacji lata pomiędzy tym wszystkim" i wplątuje si w różne potyczki, ew. próbuje godzić zwaśnione strony jakoś mnie nie pociąga.
Przy takich okazjach jest pokusa, żeby pokazywać znaczące wydarzenia z kilku różnych punktów widzenia i odkrywać tło każdego z nich. Co nie musi być takie nużące, jeśli postaci poza tym detektywistycznym zadaniem dostaną jakieś własne charakterystyki i ciekawe życiorysy.
Nie trzeba wcale wrzucać tego wszystkiego do serialu, można zarysować tło fabularne i skupić się na wybranym konflikcie. A tu kuszący jest konflikt romulański.
To co ta gra oferuje naprawdę daje możliwość stworzenia wspaniałego serialu który nie musi się obracać wokół załogi jednego statku czy stacji kosmicznej. Tutaj są możliwości na stworzenie czegoś większego co dałoby możliwość pokazania życia także zwykłych obywateli znanych nam kwadrantów a nie tylko czołowych graczy na wysokich stołkach.
Zdawkowe, ale zawsze - wyjaśnienie magicznego powrotu Daty w komiksie Countdown. Dobre jest to, że historia przyszłości na razie układa się w sposób skoordynowany
Rzeczywiście, w końcu ktoś zabrał się za koordynacje wątków z wszystkich seriali epoki TNG, nowego filmu i komiksu. Ale jedno mnie razi niesamowicie, wątpię, aby Picard kiedykolwiek tak łatwo zostawił Enterprise. Ale poza tym fabuła jest dobra, a jej największy plus to właśnie tworzenie jednego uniwersum.
bryndzus
27.02.2009 02:33
Enterprise siedzi rok w stoczni a pisza że dostanie m.in jakies głupie czujniki? I to ma być tester technologii? juz by mogli coś lepszego napisać, że napęd strumieniowy testują, technologie przyszłości, borgowe uzbrojenie...ale nie...bo najlepsze z upgreadu są czujniki
zreszta voyager miał lepsze a nie jakaś Luna...
Z tym całym badziewiem które z delty przyleciało statki GF powinny śmigać już do sąsiednich galaktyk i mieć romulańskiego warbirda na pół wiązki fazera co w znacznym stopniu zapobiegłoby wojnie domowej...
Nie twierdze ze scenariusz jest zły, ale boom technologiczny powinien być bardziej widoczny...coś mi sie widzi że chetnie wywali by Voyagera z kanonu przez to że teoretycznie jego technologia wywraca równowage całego kwadrantu...Widać federacja jako potęga nie do rozwalenia im do koncepcji nie pasuje...szczególnie jak sie szykuje wojna z Klingonami...którą federacja powinna wygrać z fazerem w d*** ale to by było nudne...wiec albo technologia Voyagera "zniknie" albo klingoni okażą jednak rasą głęboko myślącą i w kilka lat wymyślą coś lepszego niż borgowe uzbrojenie albo to badziewie z przyszłośći
Oby to sie kupy jako tako trzymało
zreszta voyager miał lepsze a nie jakaś Luna...
Z tym całym badziewiem które z delty przyleciało statki GF powinny śmigać już do sąsiednich galaktyk i mieć romulańskiego warbirda na pół wiązki fazera co w znacznym stopniu zapobiegłoby wojnie domowej...
Nie twierdze ze scenariusz jest zły, ale boom technologiczny powinien być bardziej widoczny...coś mi sie widzi że chetnie wywali by Voyagera z kanonu przez to że teoretycznie jego technologia wywraca równowage całego kwadrantu...Widać federacja jako potęga nie do rozwalenia im do koncepcji nie pasuje...szczególnie jak sie szykuje wojna z Klingonami...którą federacja powinna wygrać z fazerem w d*** ale to by było nudne...wiec albo technologia Voyagera "zniknie" albo klingoni okażą jednak rasą głęboko myślącą i w kilka lat wymyślą coś lepszego niż borgowe uzbrojenie albo to badziewie z przyszłośći
Oby to sie kupy jako tako trzymało
Powiem tak.
Z romulańskiego kawałka jestem zadowolony. Już myślałem, że będą się tłuc do końca świata ze soba i zagrożenie ze strony Romulan zniknie. A tu niespodzianka.
Cos jednak sie zdaje, że technologie Voyagera jednak wyparowały. To też dobre, przynajmniej nie będzie się Federacja panoszyć tam gdzie jej nie chcą. Choć naped strumieniowy powinien byc już testowany. To juz 6 lat od powrotu Voya.
No i Crusher na USS Olympic. Skądś to znam
Z romulańskiego kawałka jestem zadowolony. Już myślałem, że będą się tłuc do końca świata ze soba i zagrożenie ze strony Romulan zniknie. A tu niespodzianka.
Cos jednak sie zdaje, że technologie Voyagera jednak wyparowały. To też dobre, przynajmniej nie będzie się Federacja panoszyć tam gdzie jej nie chcą. Choć naped strumieniowy powinien byc już testowany. To juz 6 lat od powrotu Voya.
No i Crusher na USS Olympic. Skądś to znam
Technologia z Voya została...na Voyu:) Jak dla mnie próba użycia jej na jakimkolwiek innym okręcie powodowała jego odparowanie.
Powiem szczerze, że ciekawi mnie jak to wyjdzie dalej bowiem na chwile obecną to w IK można by grać tylko Klingonami...nie żeby mi to wadziło;)
Powiem szczerze, że ciekawi mnie jak to wyjdzie dalej bowiem na chwile obecną to w IK można by grać tylko Klingonami...nie żeby mi to wadziło;)
Federacja nawet i bez technologii z przyszłości wyprzedzała innych, więc jej potencjał wciąż jest ogromny
Czy wyprzedzała czy nie to kwestia sporna:) Na przestrzeni lat było to wałkowane na dziesiątki sposobów i w bardzo długich postach, możesz cinus poszukać lub jeśli chcesz zaczynać następną rundę to ja jestem gotów:)
To i tak wszystko jest zupelnie nieistotne. To czy gra bedzie sukcesem na dluga mete zalezy od mechaniki walki/latania/craftingu/questow/strony technicznej. Jezeli gra bedzie dobra platforma to fani znajda sposoby na roleplejowanie a gracze beda grali dla itemkow/bycia najlepszym/szatana. Jezeli nie, nic nie da nawet najlepszy scenariusz.
Cytat
Czy wyprzedzała czy nie to kwestia sporna:) Na przestrzeni lat było to wałkowane na dziesiątki sposobów i w bardzo długich postach, możesz cinus poszukać lub jeśli chcesz zaczynać następną rundę to ja jestem gotów:)
Zgadzam się. Można narzekać na gorsze technologie cywilne Klingonów, ale nie na technikę wojskową. Stara maksyma, że liczą się duże działa i gruby pancerz nie umarła. Gdyby nie Gawron i straty przez jego politykę to Klingoni byliby groźniejsi dla Federacji niż Romulanie.
Hej panowie na dyskusje kto lepszy jest miejsce gdzie indziej.
Ano, tutaj: http://www.trek.pl/forum/index.php?showtopic=5552
I zdaje się, że wszyscy pozostali już biorą w niej udział:)
I zdaje się, że wszyscy pozostali już biorą w niej udział:)
[..]
Socjalizm w państwie Ferengich... to przykry koniec tej cywilizacji.
Cytat
Socjalizm w państwie Ferengich... to przykry koniec tej cywilizacji.
I zdrada Jem'Hadar.
Zdrada to za mocne słowo, bo oni tak naprawdę chcą służyć pierwotnej ideologi Dominium, ale to istotnie trochę buraczne. Pamiętacie jak w Treachery, Faith, and the Great River Weyoun rozkazał zestrzelić okręt z Odo na pokładzie? Wtedy wiedział, że jeżeli Jem'Hadar znaliby prawdę o jego obecności nań, to nigdy by się na to nie zgodzili. A to było już długo po Odo-człowieku. Więc teraz całe to "Jesteś zanieczyszczony... byłeś stałym" wygląda jak dorabianie ideologii aktualnych potrzeb. Choć może uznali, że jego pokojowa względem Federacji polityka bierze się właśnie z zanieczyszczenia?
Znaczy w Federacji znowu spokój i sielanka?
A może dla nich zanieczyszczeniem był nie tyle fakt posiadania ciała "stałego" co długie przebywanie ze stałymi i miłość do Kiry Nerys.
Bardzo ciekawa fabuła, tylko Federacja ma pokój u reszty same problemy, Federacje powinien także ktoś rozruszać np Tholianie lub ktoś inny




