Rok 2392, Chronologia Star Trek Online
wtorek, 09 luty 2010 godz. 21:56 · odslon: 4651 · Dr Bobaz
Rok 2392
Przez większą część roku w sieciach informacyjnych dominowały informacje o wyścigu o urząd Prezydenta Federacji. Prezydent Nan Bacco potwierdziła, że nie będzie ubiegać się o reelekcję, podkreślając to, że choć nie uważała za właściwe odejście w czasie kryzysu romulańskiego to teraz nadszedł ten czas. "Jestem na tym stanowisku zdecydowanie za długo. Potrzebujemy świeżej krwi i świeżych pomysłów" powiedziała Baco.
Popularna Prezydent Bacco nie wskazała następcy, ustępując pola wielu potencjalnym kandydatom. Jednym z najczęściej typowanych przez politologów kandydatów jest Jaed Maz z planety Trill. Równie często mówi się o Doradcach Federacyjnych Soronie z Vulcana i Kevinie Steinerze z kolonii Terra Nova. Niewielkie szanse, według komentatorów, mają kandydaci z Bajor, Andorii i Saurii.
Soron i Charivretha zh'Thane z Andorii nigdy formalnie nie zgłosili swoich kandydatur, a Steiner wycofał się z kampanii dwa miesiące przed wyborami. Powodem była głośna afera, w której dzięki Federacyjnemu Serwisowi Informacyjnemu wyszły na jaw jego powiązania z Syndykatem Oriona. Pozostali kandydaci zaangażowali się w zawziętą kampanię, której głównymi punktami były sprawy pomocy dla Kardassian i Romulan, narastający konflikt z Imperium Klingońskim oraz to, czy Gwiezdna Flota powinna być powiększona w odpowiedzi na narastające zagrożenia dla obywateli Federacji.
Ostatecznie, niewielką przewagą głosów nad Jaedem Mazem, prezydentem Federacji został Aennik Okeg z Saurii. Trzecie miejsce zajął Bajoranin Shad Ona. Okeg, pierwszy w historii Saurianin obejmujący tak ważne stanowisko, rozpoczyna swoją kadencję oferując Mazowi i Shadowi teczki w swoim gabinecie w geście jedności i dobrej woli w kierynku swoich rywali i ich zwolenników.
Celem pierwszej oficjalnej podróży Prezydenta Okega był Cestus III, gdzie Imperium Klingońskie zgodziło się na kolejną próbę mediacji między Klingonami a Gorn. Uczestniczący w negocjacjach Federacyjny zespół dyplomatyczny, kierowany przez Alexandra Roshenko*, liczył na to, że skuteczne i trwałe porozumienie o zawieszeniu broni otworzy drzwi do poszerzenia szczytu o sprawy Federacyjno-Klingońskiej umowy handlowej i pakcie o wzajemnej obronie które wygasają w 2394 roku. Szybko jednak staje się oczywiste, że ani Klingoni ani Gornowie nie chcą kompromisu i nie przewidują ustępstw od swych żądań.
Po trzech tygodniach bezowocnych rozmów reprezentanci Klingonów i Gornów ciągle spierają się o oficjalny plan negocjacji i nawet osobisty apel Federacyjnego Ambasadora Worfa do Kanclerza Martoka nie przyspieszył tego procesu. W następstwie, Rada Federacji spotyka się na obradach nadzwyczajnych, by debatować nad możliwymi metodami zachęcenia Gornów i Klingonów do podjecia większego trudu negocjacyjnego. Wszystkie wysiłki na rzecz pokoju zostają zrujnowane kiedy to floty Gorn i Nausicaan atakują klingońską planetę Ogat (Data Gwiezdna 69259.56).
Zacięte walki trwały ponad dwa tygodnie, zanim Klingońskie Siły Obronne zepchnęły połączone floty poza sporny system. Klingoni potępili atak określając go niehonorowym, a Kanclerz Martok oficjalnie wycofuje Imperium ze wszystkich negocjacji pokojowych. Od tej pory statki Klingonów i Gornów atakują się nawzajem bez ostrzeżenia. Próba interwencji podjęta przez USS Montana w czasie jeden z potyczek zakończyła się ciężkimi uszkodzeniami zadanymi przez ostrzał klingońskich dezruptorów.
Twardogłowi w Klingońskiej Wysokiej Radzie, kierowanie przez J'mpoka, żądali nawet bardziej agresywnych działań przeciwko Gornom, wzywając do pełnej inwazji na terytoria Hegemonii. Kiedy Martok doradzał ostrożność, preferując trzymanie Gornów z dala od przestrzeni Klingońskiej aż do wystrzelenia nowej floty okrętów wojennych, J'mpok wyzwał Kanclerza nazywając go "słabym staruchem, ukrywającym się we własnym łożu, zamiast wychodzić naprzeciw przeciwnikom na polu bitwy".
Federacyjni politolodzy oczekują, że podział w Wysokiej Radzie osiągnie maksimum w ciągu kolejnych trzech lat. Rosnące poparcie dla J'mpoka i jego polityki silnej ręki napawa Federacyjnych urzędników nieskrywaną obawą. Jednym z ważniejszych domów otwarcie popierających J'mpoka jest Dom Torga, niegdysiejszy sojusznik Domu Durasa. Co więcej, adoptowany spadkobierca Domu Torga, Ja'rod to syn Lursy, siostry Durasa i zawziętego wroga Federacji, która została zabita w czasie ataku na Enterprise NCC-1701-D w 2371 roku.
Ja'rod, który był na Ogat w czasie inwazji Gornów, przeżył bitwę i zaciągnąwszy się rozpoczął trening w Klingońskich Siłach Obronnych (Data Gwiezdna 69637.18).
Na Kardassii Prime, Rada Detapa uchwaliła serię reform mających na celu wzrost przyrostu naturalnego i stabilizację ekonomiczną. Oferowane są korzyści dla wielodzietnych rodzin, a tysiącom żołnierzy z rozwiązanych Armii Kardasianskich zaoferowano przeszkolenia i miejsca pracy w rozwijających się cywilnych przedsiębiorstwach. Wielu byłych oficerów wojskowych zostaje zatrudnionych przez Gul Madreda, w jego kopalniach na Septimusie.
Kopalnie Madreda pracują tak wydajnie, że zaczyna on eksportować kelindyd i uridium korzystając z usług pośredników Ferengi. Jego pierwszym dużym klientem są Romulanie, którzy desperacko potrzebują dodatkowych środków na odbudowę okrętów i rozwój kolonii.
Najważniejszym z Romulańskich projektów konstrukcyjnych jest Ridan - nowe miasto stołeczne budowane na Rator III. Pierwszy ukończony budynek stał się miejscem spotkań Romulańskiego Komitetu Organizacyjnego Kolonii, utworzonej pod kierunkiem Admirał Taris.
Komitet położył podwaliny pod nowy rząd, lecz są one podkopywane przez wewnętrzne walki i podziały, które dręczyły Romulan od czasu zniszczenia ich świata macierzystego. Wśród działaczy o umiarkowanych poglądach krąży opinia, że Romulanie potrzebują jednej postaci, na której mogą wesprzeć swoje wysiłki, powołując się na historyczne zapiski Romulańskich władców. Wspomnienie Donatry, obwołującej się imperatorową oderwanych kolonii, martwi niektórych członków komitetu, ale Admirał Taris wskazuje, że powinna ona popierać wskrzeszenie monarchii. Jednakże, Taris podkreśla, że każdy krok w stronę koronowania władcy musi być zrobiony przez naród Romulański.
Źródło: Star Trek Online
Rok 2392, wpis uzupełniający
Wpis z dziennika osobistego Ja'roda z Domu Torg:
Kang jest wspaniałym okrętem i jestem dumny, że mogę na nim służyć. Jednakowoż... kapitan Klor wydaje się być... zbyt ostrożnym. Przeprowadzaliśmy rutynowy patrol gdy odnaleźliśmy ślad czegoś, czym mogły być okręty Gorn. Czy je ścigaliśmy? Nie. Czy sprawdziliśmy ten ślad? NIE! Kapitan Klor stwierdził, że to pewnie jakieś fałszywe sygnały. Żaden Gorn nie odważyłby się wlecieć na terytorium klingońskie. Czyż jednak nie to dokładnie stało się na Ogat? Po co właściwie mielibyśmy patrolować naszą przestrzeń, jeśli nie w celu obrony jej przed Gornami? Spytałem go o to.
"Czemu pozwalamy im uciec, zamiast stawić im czoła?"
"Nawet nie wiemy czy to byli Gornowie!" odparł "To mógł być równie dobrze jakiś statek handlowy. Mamy ścigać wyimaginowane targi?"
"A jeśli to jednak BYŁ GORN?"
"Jeśli to był Gorn" wrzasnął na mnie "to my mamy tylko jeden statek. Czy mamy się niepotrzebnie poświęcić?"
"Kim zatem jesteśmy, jeśli nie wojownikami?"
Spojrzał na mnie, później zaś się roześmiał. "Dobrze, że rozmawiamy w cztery oczy, synu Lursy." W jego głosie dało się odczuć groźbę, gdy wymawiał imię mej matki.
"Jestem z Domu Torg" odparłem.
"Adoptowany syn Torga" stwierdził "Możesz być bohaterem z bitwy o Ogat, ale wciąż jesteś chłopcem. Jesteś młody, a ukształtowała cię historia twojej rodziny. Gdy dorośniesz, nabierzesz mądrości. Teraz zaś korzystaj, ucz się ode mnie" uśmiechnął się "starszego i mądrzejszego wojownika. Jeśli kiedykolwiek odezwiesz się do mnie w podobny sposób, zabiję cię. Rozumiemy się?"
Zrozumiałem. Zrozumiałem też jego złość na mą matkę. Podobnie, jak zrozumiałem jak szlachetnie i honorowo kapitan się czuł przyjmując moje usługi wiedząc o tym wszystkim. Obserwuje mnie, podejrzewa rebelię lub zdradę. Podobnie jak J'mpoka.
Kapitan zdecydowanie jest zwolennikiem Martoka. Preferuje ostrożność, unika bitew. Kim jesteśmy, jeśli chowamy się przed walką? Kanclerz J'mpok ma rację. Nie możemy pozwolić Gornom wygrać. Musimy stanąć do walki. Ale koniec końców - to nie ja jestem kapitanem.
Źródło: Star Trek Online
Przez większą część roku w sieciach informacyjnych dominowały informacje o wyścigu o urząd Prezydenta Federacji. Prezydent Nan Bacco potwierdziła, że nie będzie ubiegać się o reelekcję, podkreślając to, że choć nie uważała za właściwe odejście w czasie kryzysu romulańskiego to teraz nadszedł ten czas. "Jestem na tym stanowisku zdecydowanie za długo. Potrzebujemy świeżej krwi i świeżych pomysłów" powiedziała Baco.
Popularna Prezydent Bacco nie wskazała następcy, ustępując pola wielu potencjalnym kandydatom. Jednym z najczęściej typowanych przez politologów kandydatów jest Jaed Maz z planety Trill. Równie często mówi się o Doradcach Federacyjnych Soronie z Vulcana i Kevinie Steinerze z kolonii Terra Nova. Niewielkie szanse, według komentatorów, mają kandydaci z Bajor, Andorii i Saurii.
Soron i Charivretha zh'Thane z Andorii nigdy formalnie nie zgłosili swoich kandydatur, a Steiner wycofał się z kampanii dwa miesiące przed wyborami. Powodem była głośna afera, w której dzięki Federacyjnemu Serwisowi Informacyjnemu wyszły na jaw jego powiązania z Syndykatem Oriona. Pozostali kandydaci zaangażowali się w zawziętą kampanię, której głównymi punktami były sprawy pomocy dla Kardassian i Romulan, narastający konflikt z Imperium Klingońskim oraz to, czy Gwiezdna Flota powinna być powiększona w odpowiedzi na narastające zagrożenia dla obywateli Federacji.
Ostatecznie, niewielką przewagą głosów nad Jaedem Mazem, prezydentem Federacji został Aennik Okeg z Saurii. Trzecie miejsce zajął Bajoranin Shad Ona. Okeg, pierwszy w historii Saurianin obejmujący tak ważne stanowisko, rozpoczyna swoją kadencję oferując Mazowi i Shadowi teczki w swoim gabinecie w geście jedności i dobrej woli w kierynku swoich rywali i ich zwolenników.
Celem pierwszej oficjalnej podróży Prezydenta Okega był Cestus III, gdzie Imperium Klingońskie zgodziło się na kolejną próbę mediacji między Klingonami a Gorn. Uczestniczący w negocjacjach Federacyjny zespół dyplomatyczny, kierowany przez Alexandra Roshenko*, liczył na to, że skuteczne i trwałe porozumienie o zawieszeniu broni otworzy drzwi do poszerzenia szczytu o sprawy Federacyjno-Klingońskiej umowy handlowej i pakcie o wzajemnej obronie które wygasają w 2394 roku. Szybko jednak staje się oczywiste, że ani Klingoni ani Gornowie nie chcą kompromisu i nie przewidują ustępstw od swych żądań.
Po trzech tygodniach bezowocnych rozmów reprezentanci Klingonów i Gornów ciągle spierają się o oficjalny plan negocjacji i nawet osobisty apel Federacyjnego Ambasadora Worfa do Kanclerza Martoka nie przyspieszył tego procesu. W następstwie, Rada Federacji spotyka się na obradach nadzwyczajnych, by debatować nad możliwymi metodami zachęcenia Gornów i Klingonów do podjecia większego trudu negocjacyjnego. Wszystkie wysiłki na rzecz pokoju zostają zrujnowane kiedy to floty Gorn i Nausicaan atakują klingońską planetę Ogat (Data Gwiezdna 69259.56).
Zacięte walki trwały ponad dwa tygodnie, zanim Klingońskie Siły Obronne zepchnęły połączone floty poza sporny system. Klingoni potępili atak określając go niehonorowym, a Kanclerz Martok oficjalnie wycofuje Imperium ze wszystkich negocjacji pokojowych. Od tej pory statki Klingonów i Gornów atakują się nawzajem bez ostrzeżenia. Próba interwencji podjęta przez USS Montana w czasie jeden z potyczek zakończyła się ciężkimi uszkodzeniami zadanymi przez ostrzał klingońskich dezruptorów.
Twardogłowi w Klingońskiej Wysokiej Radzie, kierowanie przez J'mpoka, żądali nawet bardziej agresywnych działań przeciwko Gornom, wzywając do pełnej inwazji na terytoria Hegemonii. Kiedy Martok doradzał ostrożność, preferując trzymanie Gornów z dala od przestrzeni Klingońskiej aż do wystrzelenia nowej floty okrętów wojennych, J'mpok wyzwał Kanclerza nazywając go "słabym staruchem, ukrywającym się we własnym łożu, zamiast wychodzić naprzeciw przeciwnikom na polu bitwy".
Federacyjni politolodzy oczekują, że podział w Wysokiej Radzie osiągnie maksimum w ciągu kolejnych trzech lat. Rosnące poparcie dla J'mpoka i jego polityki silnej ręki napawa Federacyjnych urzędników nieskrywaną obawą. Jednym z ważniejszych domów otwarcie popierających J'mpoka jest Dom Torga, niegdysiejszy sojusznik Domu Durasa. Co więcej, adoptowany spadkobierca Domu Torga, Ja'rod to syn Lursy, siostry Durasa i zawziętego wroga Federacji, która została zabita w czasie ataku na Enterprise NCC-1701-D w 2371 roku.
Ja'rod, który był na Ogat w czasie inwazji Gornów, przeżył bitwę i zaciągnąwszy się rozpoczął trening w Klingońskich Siłach Obronnych (Data Gwiezdna 69637.18).
Na Kardassii Prime, Rada Detapa uchwaliła serię reform mających na celu wzrost przyrostu naturalnego i stabilizację ekonomiczną. Oferowane są korzyści dla wielodzietnych rodzin, a tysiącom żołnierzy z rozwiązanych Armii Kardasianskich zaoferowano przeszkolenia i miejsca pracy w rozwijających się cywilnych przedsiębiorstwach. Wielu byłych oficerów wojskowych zostaje zatrudnionych przez Gul Madreda, w jego kopalniach na Septimusie.
Kopalnie Madreda pracują tak wydajnie, że zaczyna on eksportować kelindyd i uridium korzystając z usług pośredników Ferengi. Jego pierwszym dużym klientem są Romulanie, którzy desperacko potrzebują dodatkowych środków na odbudowę okrętów i rozwój kolonii.
Najważniejszym z Romulańskich projektów konstrukcyjnych jest Ridan - nowe miasto stołeczne budowane na Rator III. Pierwszy ukończony budynek stał się miejscem spotkań Romulańskiego Komitetu Organizacyjnego Kolonii, utworzonej pod kierunkiem Admirał Taris.
Komitet położył podwaliny pod nowy rząd, lecz są one podkopywane przez wewnętrzne walki i podziały, które dręczyły Romulan od czasu zniszczenia ich świata macierzystego. Wśród działaczy o umiarkowanych poglądach krąży opinia, że Romulanie potrzebują jednej postaci, na której mogą wesprzeć swoje wysiłki, powołując się na historyczne zapiski Romulańskich władców. Wspomnienie Donatry, obwołującej się imperatorową oderwanych kolonii, martwi niektórych członków komitetu, ale Admirał Taris wskazuje, że powinna ona popierać wskrzeszenie monarchii. Jednakże, Taris podkreśla, że każdy krok w stronę koronowania władcy musi być zrobiony przez naród Romulański.
Źródło: Star Trek Online
Rok 2392, wpis uzupełniający
Wpis z dziennika osobistego Ja'roda z Domu Torg:
Kang jest wspaniałym okrętem i jestem dumny, że mogę na nim służyć. Jednakowoż... kapitan Klor wydaje się być... zbyt ostrożnym. Przeprowadzaliśmy rutynowy patrol gdy odnaleźliśmy ślad czegoś, czym mogły być okręty Gorn. Czy je ścigaliśmy? Nie. Czy sprawdziliśmy ten ślad? NIE! Kapitan Klor stwierdził, że to pewnie jakieś fałszywe sygnały. Żaden Gorn nie odważyłby się wlecieć na terytorium klingońskie. Czyż jednak nie to dokładnie stało się na Ogat? Po co właściwie mielibyśmy patrolować naszą przestrzeń, jeśli nie w celu obrony jej przed Gornami? Spytałem go o to.
"Czemu pozwalamy im uciec, zamiast stawić im czoła?"
"Nawet nie wiemy czy to byli Gornowie!" odparł "To mógł być równie dobrze jakiś statek handlowy. Mamy ścigać wyimaginowane targi?"
"A jeśli to jednak BYŁ GORN?"
"Jeśli to był Gorn" wrzasnął na mnie "to my mamy tylko jeden statek. Czy mamy się niepotrzebnie poświęcić?"
"Kim zatem jesteśmy, jeśli nie wojownikami?"
Spojrzał na mnie, później zaś się roześmiał. "Dobrze, że rozmawiamy w cztery oczy, synu Lursy." W jego głosie dało się odczuć groźbę, gdy wymawiał imię mej matki.
"Jestem z Domu Torg" odparłem.
"Adoptowany syn Torga" stwierdził "Możesz być bohaterem z bitwy o Ogat, ale wciąż jesteś chłopcem. Jesteś młody, a ukształtowała cię historia twojej rodziny. Gdy dorośniesz, nabierzesz mądrości. Teraz zaś korzystaj, ucz się ode mnie" uśmiechnął się "starszego i mądrzejszego wojownika. Jeśli kiedykolwiek odezwiesz się do mnie w podobny sposób, zabiję cię. Rozumiemy się?"
Zrozumiałem. Zrozumiałem też jego złość na mą matkę. Podobnie, jak zrozumiałem jak szlachetnie i honorowo kapitan się czuł przyjmując moje usługi wiedząc o tym wszystkim. Obserwuje mnie, podejrzewa rebelię lub zdradę. Podobnie jak J'mpoka.
Kapitan zdecydowanie jest zwolennikiem Martoka. Preferuje ostrożność, unika bitew. Kim jesteśmy, jeśli chowamy się przed walką? Kanclerz J'mpok ma rację. Nie możemy pozwolić Gornom wygrać. Musimy stanąć do walki. Ale koniec końców - to nie ja jestem kapitanem.
Źródło: Star Trek Online
« poprzedniaRok 2391
następna »Rok 2393
Mam nadzieje że nie będzie płatna gra.
Będzie, to raczej oczywiste.
Fabuła gry jest świetnym materiałem na serial !!! Jeszcze trochę ją rozwinąć i byłoby super !!!
Fabułą rzeczywiście interesująca i spinająca trzy seriale ze sobą. Żałujmy, że przyjdzie nam płacić za aktywne uczestnictwo i tworzenie historii w świecie Star Trek Online.
Może to nie Ferengi będą ustalać ceny tylko federacja, więc może będzie nas stać.
Byłby świetny serial na podstawie tej fabuły !!!
Niewykluczone że jeszcze powstanie. Zobaczymy jak będzie z popularnością samej gry i czy będzie warta kasy.
Fabuła jest do bani, gdyż przez tysiące lat istnienia Imperium Romulańskiego nie było wojny domowej. Mimo swe zdradliwej natury Romulanie nigdy nie spiskowali przeciw państwu. A tutaj idą najmniejsza linią oporu.
Mam nadzieję, że nigdy nie powstanie serial z takimi realiami.
Mam nadzieję, że nigdy nie powstanie serial z takimi realiami.
Przez tysiące lat nie było wewnętrznych spisków? Jak to się ma do zdrowego rozsądku, do historii jakiegokolwiek narodu, grupy czy zbiorowości?
Cytat(I. Thorne @ 07.12.2008, 18:01) <{POST_SNAPBACK}>
Fabuła jest do bani, gdyż przez tysiące lat istnienia Imperium Romulańskiego nie było wojny domowej. Mimo swe zdradliwej natury Romulanie nigdy nie spiskowali przeciw państwu. A tutaj idą najmniejsza linią oporu.
Mam nadzieję, że nigdy nie powstanie serial z takimi realiami.
Mam nadzieję, że nigdy nie powstanie serial z takimi realiami.
jak nie spiskowali ?? federacja miała swoich szpiegow wśród romulan, a sekcja 31 i jej szpieg jakiś tam senator zapomnialem jak się nzaywał chyba Koval i jeszcze wiele innych przykladów
ST: Nemesis pokazała też swego rodzaju spisek i właśnie ryzyko wojny domowej (co się stało później - nie wiemy... a raczej wiemy z powyższego opisu
).
Romulanie są synonimem spisku, nie widzę powodu dla którego nie mieli by spiskować u siebie - ach, zapomniałem, KANON.
Fabuła jest rewelacyjna, gdzie jest serial na tych motywach? Ja się pytam???
Fabuła jest rewelacyjna, gdzie jest serial na tych motywach? Ja się pytam???
Cytat(Lo'Rel @ 07.12.2008, 23:34) <{POST_SNAPBACK}>
Romulanie są synonimem spisku, nie widzę powodu dla którego nie mieli by spiskować u siebie - ach, zapomniałem, KANON.
Fabuła jest rewelacyjna, gdzie jest serial na tych motywach? Ja się pytam???
Fabuła jest rewelacyjna, gdzie jest serial na tych motywach? Ja się pytam???
Akurat kanon jest najmniejszym problem bardziej chodzi o odpowiedni klimat rozgrywki.
Szczerze mówiąc historia post-Nemesis nie jest dla mnie zbyt atrakcyjna. Być może ta historia stała się zbyt "nowoczesna", być może to przesyt Voyagerem, a może odcinki i wzmianki o przyszłości zawsze mnie jakoś zniechęcały. Tak naprawdę dobry serial może się rozgrywać w każdych czasach, bo ramy czasowe i wielkie wydarzenia powinny być tylko tłem dla właściwej fabuły.
Ale w tej grze jest wszystko czego oczekują zatwardziali zwolennicy serialu po Voyagerze i mogłaby zadowolić każdego. Już to widzę, ta fabuła w klimacie BSG - bajka. Tego właśnie oczekiwałbym po piątym sezonie Enterprise który nie nastąpił...
Cytat
Tak naprawdę dobry serial może się rozgrywać w każdych czasach, bo ramy czasowe i wielkie wydarzenia powinny być tylko tłem dla właściwej fabuły.
Dlatego by mi się podobał serial w czasach Enterprise'a-C. Tłem byłoby konflikt z Kardazjanami i Klingonami, byle tylko nie było obcego tygodnia jak w 2 sezonie Entka. Ale pierwsze kontakty z Betazoidami i Trillami byłoby naprawde niezłe.
Cytat(Lo'Rel @ 07.12.2008, 23:34) <{POST_SNAPBACK}>
Ale w tej grze jest wszystko czego oczekują zatwardziali zwolennicy serialu po Voyagerze i mogłaby zadowolić każdego. Już to widzę, ta fabuła w klimacie BSG - bajka. Tego właśnie oczekiwałbym po piątym sezonie Enterprise który nie nastąpił...
Zgadzam się w 100 %
Cytat(I. Thorne @ 08.12.2008, 17:48) <{POST_SNAPBACK}>
Cytat
Tak naprawdę dobry serial może się rozgrywać w każdych czasach, bo ramy czasowe i wielkie wydarzenia powinny być tylko tłem dla właściwej fabuły.
Dlatego by mi się podobał serial w czasach Enterprise'a-C. Tłem byłoby konflikt z Kardazjanami i Klingonami, byle tylko nie było obcego tygodnia jak w 2 sezonie Entka. Ale pierwsze kontakty z Betazoidami i Trillami byłoby naprawde niezłe.
Podoba mi się !!! To byłoby bardzo ciekawe, bo jeszcze tego nie było
Fajny byłby serial na podstawie tej fabuły, jeszcze trochę przerobić, żeby dobrze wyszło i byłoby super !!!
Cytat(Garak @ 19.12.2008, 14:58) <{POST_SNAPBACK}>
Fajny byłby serial na podstawie tej fabuły, jeszcze trochę przerobić, żeby dobrze wyszło i byłoby super !!!
Na podstawie wielu gier byłyby fajne seriale, aż dziw, że ich nie robią. Może, jeśli ST XI odniesie sukces, ktoś nakręci kolejnego Treka, ale i to nie na pewno.
Cytat(Eviva @ 19.12.2008, 15:00) <{POST_SNAPBACK}>
Cytat(Garak @ 19.12.2008, 14:58) <{POST_SNAPBACK}>
Fajny byłby serial na podstawie tej fabuły, jeszcze trochę przerobić, żeby dobrze wyszło i byłoby super !!!
Na podstawie wielu gier byłyby fajne seriale, aż dziw, że ich nie robią. Może, jeśli ST XI odniesie sukces, ktoś nakręci kolejnego Treka, ale i to nie na pewno.
Wątpie żeby nakręcono nowy serial, ale trzeba wierzyć i czekać, ponieważ nadzieja umiera ostatnia
Cytat
Fajny byłby serial na podstawie tej fabuły, jeszcze trochę przerobić, żeby dobrze wyszło i byłoby super !!!
Trzeba o to walczyć, jeszcze nie wiem jak ale trzeba.
Premiera gry przewidziana jest na czerwiec 2009, nie mogę się już doczekać mam nadzieje że bedzie super
Quark, skąd posiadasz tą informację? Na stronie Cryptic nie mogłem tego znaleźć...
Cytat(fluor @ 26.12.2008, 13:05) <{POST_SNAPBACK}>
Quark, skąd posiadasz tą informację? Na stronie Cryptic nie mogłem tego znaleźć...
Było napisane na jakiejś stronie ale z tego co teraz poszukałem w sieci wynika, ze raczej to fałszywa wiadomość, bo na innych stronach napisane że 2010-11, a może i później
Z wywiadu z CEO Cryptica publikowanego przy okazji przejęcia przez Atari wynika, że premiera będzie w 2010, dokładne daty nie są jeszcze znane.




