Chronologia Star Trek Online

Autor: cinus

Rok 2395

Podczas daty gwiezdnej 72487.91 Gwiezdną Flotę spotyka tragedia, gdy U.S.S. Kelso zostaje zniszczony wraz z całą załogą. Kelso powinien znajdować się na rutynowej misji badającej długotrwałe efekty eksplozji supernowej Hobus w sektorze Devron. Wstępne raporty wskazują na to, że statek został zaatakowany. Niemniej jednak, gdy odzyskany zostaje wrak okrętu przez U.S.S. April, okazuje się, że wyciek chłodziwa wywołany przez eksperymentalne urządzenie maskujące znajdujące się na pokładzie statku doprowadził do wycieku plazmy. W efekcie została ona napromieniowana i eksplodowała.

Po długich przemyśleniach kapitan Barax Wenn, dowódca Aprila, ujawnia powyższe informacje dowódcom okrętów romulańskich, które pomagały w poszukiwaniach. Pretor Taris składa natychmiastową skargę do Rady Federacji oraz w ramach „gestu dobrej woli” informuje Klingonów o przyczynach eksplozji Kelso. Służby bezpieczeństwa Gwiezdnej Floty przyznają, że Kelso testował nowe urządzenie maskujące. W efekcie Romulanie wydalają wszystkich dyplomatów i statki Federacji ze swojego terytorium, zaś kanclerz J’mpok wzywa swego ambasadora z Ziemi na Qo’noS w celu „strategicznych ustaleń”. Stosunki między trzema potęgami są najbardziej napięte od czasu zniszczenia Romulusa w 2387 roku. W wyniku procesu sześciu członków służb bezpieczeństwa Gwiezdnej Floty zostaje postawionych przed sądem.

Trzy miesiące były potrzebne prezydentowi Federacji Aennikowi Okegowi, by przekonać Romulan i Klingonów, aby wysłali swych przedstawicieli w celu omówienia sytuacji. Gdy tylko rozpoczyna się oficjalne spotkanie, Okeg jasno wyraża swą pozycję – przeprasza za testy technologii maskowania i oświadcza, że podpisał uchwałę zakazującą wszelkich dalszych badań w tym zakresie.
„Z prawnego punktu widzenia Traktat z Algeron przestał obowiązywać, gdy Romulus został zniszczony” – stwierdził Okeg. – „Imperium Romulańskie, jakie znaliśmy, już nie istnieje, wy zaś tworzycie nowe Imperium. To jednak, co się nie zmieniło, to oddanie Federacji dla sprawy pokoju.”

Szczęśliwszą wieścią dla Floty jest pozytywne rozwiązanie kwestii mobilnego emitera, który stał się ponownie własnością Doktora. Zgadza się on przyjąć posadę porucznika-komandora w bazie Federacji na Galor IV, a jako że emiter będzie tam razem z nim, Korpus Inżynieryjny będzie miał okazję zbadać urządzenie.
„Nigdy nie było tak, że nie chciałem, by inni dowiedzieli się czegoś o tym urządzeniu” – mówi Doktor w wywiedzie z FNS. – „Bardzo szanuję Gwiezdną Flotę, zwłaszcza admirał Janeway i wielu innych oficerów, których poznałem osobiście. Potrzebowałem tylko, by Gwiezdna Flota szanowała mnie.”

Wolkanie obchodzą 225. rocznicę odbudowy klasztoru na P’Jem. Oryginalny został wprawdzie wzniesiony ponad 3000 lat wcześniej, lecz został zniszczony przez bombardowanie Andorian w 2151 roku. Już po powstaniu Zjednoczonej Federacji Planet zespół Andorian, Wolkan i ludzi podjął się odbudowy klasztoru przy użyciu tych samych narzędzi i technik, których używali antyczni budowniczy.

Pojawiają się doniesienia o dziwnym zdarzeniu, które miało się wydarzyć na Rha’darus, jednym z klingońskich światów. Będąc na krótkiej przepustce ze służby na I.K.S. Kang, Ja’rod, syn Torga, zostaje napadnięty przez trzech klingońskich wojowników. Udaje mu się zabić dwóch z nich, trzeciego zaś zabiera na okręt. Spodziewając się, iż atak był zorganizowany przez przeciwników Domu Durasa, Ja’rod zszokowany odkrywa, iż zamachowcy w ogóle nie byli Klingonami. Po zaaplikowaniu hyposprayu zatrzymany zmienia swój kształt w dziwnego trójnogiego obcego. Podczas przesłuchania przez Ja’roda i innych członków załogi Kanga obcy wyjawia, iż jest członkiem tzw. rasy 8472. Sam siebie nazywa Undine, zaś jego zadaniem miało być pochwycenie i zastąpienie Ja’roda. Okazuje się zarazem, iż nie tylko on miał być zastąpiony i działo się to już wcześniej.

Infiltratorzy są wśród wszystkich większych potęg kwadrantów Alfa i Beta.

Źródło: Star Trek Online

Rok 2395, wpis uzupełniający

Fragment wyciągnięty z dziennika Ja’roda, syna Torga

…to właśnie w barze zorientowałem się, że ktoś mnie obserwuje. Nie pierwszyzna dla mnie. Od dzieciństwa bywałem śledzony z powodu czynów mej rodziny. Nie udało mi się jednak rozpoznać żadnego z dwojga wojowników, którzy mnie obserwowali. Nie potrafili też wznieść odpowiedniego toastu, gdy jeden z członków załogi Kanga wypił ‚za honor Imperium’. Byli zbyt ostrożni, by być Klingonami. Wiedziałem, że pójdą za mną, gdy opuszczę bar. Gdy więc mój towarzysz stwierdził, że chce załatwić ‚pewne sprawy’, odparłem mu, że wrócę do kwatery samotnie. Obcy poszli za mną, dokładnie jak podejrzewałem. Obserwowałem ich cienie, gdy kroczyłem w ciemności. Dołączył do nich trzeci.

Skręciłem w jeden z korytarzy, taki, o którym wiedziałem, że jest bez wyjścia. Mogę sobie tylko wyobrażać ich satysfakcję na myśl, że już mnie mają. Byłem bardziej niż gotowy na spotkanie.

Zabiłem dwóch z nich a trzeciego pojmałem. W tej chwili kapitan Klor przygotowuje się do przesłuchania go… lub… tego. Nasz oficer naukowy stwierdził bowiem, że jest to istota zmiennokształtna.

Źródło: Star Trek Online

Poprzedni rozdział Następny rozdział