Chronologia Star Trek Online

Autor: cinus

Rok 2390

Ataki na cywilne okręty i osady wzdłuż granicy Klingonów z Gornami znacząco przybrały na sile, a GF zdołała odkryć już co najmniej osiem placówek w pobliżu owej strefy, gdzie Nausicaanie budują ukryte bazy. Dowództwo nie uważa owych instalacji za zagrożenie, jednakowoż Związek Transportowy Federacji, który to reprezentuje dużą ilość kapitanów jednostek cywilnych, domaga się, by GF zwiększyła patrole na granicy i zaoferowała większą ochronę cywilom. Owe żądania stawiają GF wobec dylematu – ratować topniejące relacje z Imperium Klingońskim, czy też bronić własnych obywateli, bowiem każde zwiększenie aktywności na granicy zostanie odebrane jako wrogi akt przez klingońską Wysoką Radę. Ponadto napięcie wzmaga fakt, iż GF chroni granicy między Romulanami a Klingonami.

Debata nad tym, co należy uczynić, trwa przez większość roku, a owe kilka jednostek, które wcześniej zostały przydzielone do patrolowania granicy, z wielkim trudem odpiera nagłe ataki piratów. Gdy okręt GF odpowie na wezwanie o pomoc, często jest już zbyt późno by złapać Nausicaan.

Zdaniem analityków najlepszym, co w owej sytuacji może się przydarzyć Federacji, jest pokojowe rozwiązanie konfliktu między Klingonami a Gornami. By osiągnąć owy efekt, proponuje ona mediację pomiędzy stronami na neutralnym terytorium. Żadna ze stron nie jest zbyt chętna uczestniczyć w rozmowach prowadzonych przez ludzi, a ostatecznie kanclerz Martok oświadcza, iż Klingoni nie wezmą w konferencji udziału dopóki GF nie wycofa swoich okrętów z granicy romulańsko-klingonskiej.

Podczas gdy kampanie zarówno przeciw Romulanom jak i Gornom są bardzo popularne na Qo’noSie, KSO szacuje, iż środki Imperium są bardzo nadwyrężone przez wojnę na dwóch frontach. Doradza natychmiastowe zwiększenie produkcji okrętów, zniesienie pewnych ograniczeń dla niezawodowych żołnierzy w kwestiach awansu oraz – w ramach możliwości – przerwania wojny na froncie romulańskim, gdyż nie stanowią oni w owym momencie większego zagrożenia. Ostatecznie zapada decyzja o zmniejszeniu sił przy granicy z Romulanami, lecz terytoria zdobyte w roku 2389 mają być bronione za wszelką cenę.

Kolonie Romulan zaczynają wytwarzać wciąż słabą sieć sojuszników i rywali, lecz żaden z potencjalnych przywódców nie jest w stanie zjednoczyć wszystkich światów pod swoim panowaniem. Pozostawione samym sobie kolonie zaczynają szukać sprzymierzeńców poza granicami Imperium – podczas daty gwiezdnej 67620.54 kolonia Talvath formalnie występuje o protekcję Federacji i oferuje rozmowy mające prowadzić do włączenia jej do samej organizacji. Niektórzy widzą w owych wydarzeniach początek rozpadu Imperium.

Niewielką nadzieję Romulanom daje admirał Taris, która organizuje pozostałe okręty w nową flotę. W miejsce luk w łańcuchu dowodzenia osobiście dobiera ona oficerów, zaś obserwatorzy z zewnątrz spodziewają się ujrzeć w pełni sprawną flotę w przeciągu kolejnych siedmiu miesięcy. Analitycy Federacji obawiają się, że silna flota może łatwo przyćmić słabych liderów koloni, co doprowadzi do powstania rządu pod kontrolą wojska. Co zaś tyczy się Taris, nie wyraziła ona dotąd żadnych chęci w sprawach rządzenia ludnością cywilną, zaś swoim siłom nakazała skupić się na ochronie granic.

Na Kardasji Rada Detapa spędziła większość roku zbierając poparcie dla reform mających na celu zwiększenie wolności osobistej i promocję biznesu. Podczas, gdy populacja cieszy się nowymi prawami, a ruch duchowy Oralian kwitnie, wielu Kardasjan jest niepewnych co do nowego kierunku ich ojczyzny. Zadania Rady komplikuje dodatkowo Gul Madred i jego zwolennicy, którzy wykorzystują wolność słowa i związków, by przemawiać na rzecz powrotu do „prawdziwej” drogi Uni Kardasjańskiej.

Naukowcy z okrętu U.S.S. Pasteur dowodzonego przez kapitan Beverly Crusher i kardasjańskie ministerstwo nauki ogłaszają odkrycie lekarstwa na Syndrom Yarmin Fel. Składniki mogą być syntezowane jedynie z rzadkich kwiatów rosnących na najbardziej wyludnionych terenach Kardasji, a ponadto nie mogą być replikowane. Z powodu niewielkich ilości leku, które udało się do tej pory wyprodukować, może minąć kilka lat, nim kuracja zostanie w pełni przetestowana i będzie gotowa do użycia.

Na Ziemi Sąd Najwyższy Federacji zgadza się z argumentami grupy wydawców i programistów holonowel, którzy chcą zablokować rozszerzenie praw obywatelskich na hologramy. Zatrudniają oni emerytowaną wiceadmirał GF Phillipę Louvois z Adwokatury GF, by prowadziła ona ich sprawę, ona sama zaś argumentuje przed sądem, iż to, że istota wydaje się być inteligentną, wcale nie znaczy, iż taką w istocie jest. Dopóki nie uda się udowodnić, iż hologramy mogą być inteligentne i samoświadome, Akt z Cumberland i Konstytucja Federacji nie będą gwarantować im pełnej ochrony.

Fundacja Soonga z drugiej strony broni się twierdząc, iż bez technologii mobilnych holoemiterów nie mogą oni przyprowadzić świadka na salę rozpraw, by mógł się samodzielnie bronić, zaś sąd nie dopuszcza zeznawania poza salą w podobnych sprawach. Apel zostaje wysłuchany, a Fundacja otrzymuje czas, by uporać się z tą kwestią.

U.S.S. Enterprise-E wraca z misji w mgławicy McAllister C-5. Kapitan Data donosi, iż Enterprise natrafił na ślad pozostałości wielu osobliwości kwantowych w okolicy mgławicy, które odpowiadają śladom pozostawianym przez rasę spotkaną w kwadrancie Delta, znaną jako Gatunek 8472. Niestety, ze względu na specyfikę owej mgławicy, dokładna identyfikacja nie była możliwa, jeśli jednak natrafiono na ślad Gatunku 8472, będzie to pierwszy znak ich obecności w okolicy Federacji.

Źródło: Star Trek Online

Rok 2390, wpis uzupełniający

Wywiad z kapitanem okrętu U.S.S. Enterprise-E – Datą.

Spotkałem się z kapitanem Datą w sali odpraw na Enterprise. Muszę przyznać, że przeszedł przez wiele, by dojść do swojego aktualnego stanowiska. Były wprawdzie obawy wewnątrz GF o to, czy aby jest on kompetentny do służby po zniszczeniu jego oryginalnego ciała, ale dzięki pracy ludzi takich jak Geordi La Forge i innych z organizacji Soonga, mającej na celu odzyskanie tzw. Matrycy Daty zakodowanej wewnątrz B-4 – zakończonej zresztą całkowitym sukcesem, Data wrócił do służby. Ostatnie cztery lata, kiedy to był on kapitanem U.S.S. Enterprise-E wskazują jednoznacznie, że zasłużył on na to stanowisko.

Przepraszam, panie Sisko, że nie mogłem pana przywitać w sali transportera. Enterprise przechodzi aktualnie przegląd i obawiam się, że mój terminarz jest raczej pełny. Proszę, nie zawracaj sobie tym głowy.
No dobrze. W czym mogę ci pomóc?

Pański ostatni raport wskazuje na możliwość, iż Gatunek 8472 znalazł drogę do przestrzeni Federacji. Czy mógłbyś rozwinąć ten temat?

Nieco pan przesadził. Mój raport donosi jedynie o dowodach, które każą zwrócić uwagę na fakt, iż Gatunek 8472 mógł przekroczyć granicę między wymiarami i dostać się do naszej przestrzeni. Nie ma jednak dostatecznych dowodów na to, iż faktycznie tak się stało. Niestety, z powodu właściwości mgławicy, gdzie ślady odkryto, nie można było zebrać dokładnych odczytów.

Jak pan myśli, jakie są szanse na to, iż przekroczyli oni granicę Płynnej Przestrzeni?

Nie mam dostatecznych informacji by oszacować owo prawdopodobieństwo.

GF bierze pański raport bardzo poważnie.

Ich zadaniem jest ochraniać Federację.

No cóż, nie biorą za to zbyt poważnie doniesień Anniki Hansen o zagrożeniu ze strony Borga.

Nie jestem w stanie ocenić priorytetów GF, podobnie zresztą jak nie mam dostępu do wszystkich informacji, na podstawie których podjęli oni taką, a nie inną decyzję.

Myśli pan zatem, iż mają oni rację nie obawiając się Borga?

Tak jak powiedziałem, nie mam dostępu do informacji na podstawie których podjęli decyzję. Niemniej jednak mogę powiedzieć, że Borg jest wytrwały. Istnieje 99% prawdopodobieństwo, że zdecyduje się zaatakować Federację ponownie. Prawdopodobieństwo, że zdecyduje się na to za twojego życia jest jednak znacznie mniejsze.

Jakie by ono było, gdybyś musiał zgadywać?

Powiedziałbym, że szanse, iż Borg zaatakuje w przeciągu następnych 30 lat wynoszą 64,58%. Przyjmując oczywiście, iż odnieśli poważne zniszczenia z rąk admirał Janeway podczas powrotu Voyagera.

A Gatunek 8472?

Jak już wspomniałem wcześniej, obawiam się, że nie mam dostatecznych informacji, by zgadywać.

Cóż, jakie zatem informacje masz, którymi mógłbyś się podzielić?

Poza naszymi ostatnimi odkryciami, mamy tylko dane z Voyagera. Admirał Janeway udało się negocjować z kilkoma przedstawicielami Gatunku 8472 i dojść do pokojowego porozumienia. Niestety, jak jasno wynika z jej zapisków, nie było to porozumienie ostateczne i zostało zawarte z małą częścią populacji. Nie możemy być pewni jaki jest stosunek pozostałych przedstawicieli Gatunku 8472 w stosunku do nas.

Na pewno musisz mieć jakiś pomysł… albo przeczucie. Naprawdę myślisz, że osobliwości kwantowe odkryte w mgławicy McAllister C-5 pochodziły od Gatunku 8472?

Chciałbym móc udzielić ci dokładniejszej odpowiedzi. Niestety, mogę stwierdzić tylko, że jest to poważne zagrożenie.

Jeśli to byli oni, czy uważasz, że to znak, iż szykują się do ataku?

Nie wiem. To możliwe.

[Czekałem z tym pytaniem do końca wywiadu, gryząc się w język, ilekroć wcześniej chciałem je zadać. Ostatecznie nie wytrzymałem.]
Kapitanie Data, mógłby mi pan powiedzieć co się panu przydarzyło? Jak fundacji Soonga udało się pana odzyskać?

[Uśmiecha się do mnie] Obawiam się, że obecnie nie wolno mi ujawnić panu tej informacji.

Przepraszam za zadanie tak osobistego pytania.

Proszę się nie martwić, przecież zadanie tego pytania było logiczne.

Źródło: Star Trek Online

Poprzedni rozdział Następny rozdział